Asia to gdańszczanka z urodzenia, zakochana w górach i tęskniąca za nimi bezustannie. Pracuje w jednej z trójmiejskich uczelni, gdzie próbuje zmienić stereotypową opinię o wrednych paniach z dziekanatu. Wolontariuszką została przez przypadek i właśnie z tęsknoty za górami. Przy okazji jakiejś wyprawy okazało się, że Kuba Terakowski szuka wolontariuszy na Karpacki Finał WOŚP nad Morskim Okiem 2009. Jak mówi Joanna - Nigdy wcześniej nie byłam w górach zimą...Zgłosiłam się i tak to się zaczęło. Teraz, styczniowy finał bez zerknięcia na Morskie Oko i spaceru środkiem jeziora już nie jest taki sam. Dlaczego jestem wolontariuszką? Dzięki temu łączę przyjemne z pożytecznym - . Wolontariat daje jej pozytywną energię i świadomość, że to co robi ma sens. Ponadto jeśli lubi się robić coś dla innych, poznawać nowych ludzi to wolontariat jest wspaniałą okazją, aby się realizować – podkreśla Joanna. Karpackie Finały WOŚP nad Morskim Okiem i spacery środkiem jeziora oraz zabawa na środku PGE Areny w Gdańsku podczas dnia otwartego są jak do tej pary najfajniejszymi, wolontariuszowymi wspomnieniami Asi. Jej największy sukces? Asia chwilę się zastanawia, po czym odpowiada z uśmiechem - Hmm nie wiem...Czy spotkanie z liderem ulubionego zespołu można do tej kategorii zaliczyć?-. Jaka jest Asia prywatnie? Kocha piesze wycieczki, wyjazdy w góry, koncerty Rammstein, no i kocha spać, bo jest śpiochem na maxa.

